Spływ okazał się największą spontaniczną wyprawą ostatniego czasu, wzięli w nim udział przedstawiciele trzech klubów kajakowych centralnej polski: Eskapada Częstochowa, Żubr Działoszyn i Amberklub Tomaszów Mazowiecki oraz kajakarze z Łodzi i innych miejscowości. Łącznie na wodzie pływały 23 kajaki jednoosobowe. Jest to niezły wyczyn zważywszy, że pierwszy pomysł o pływaniu Grabią przyszedł trzy dni przed spływem. Spontaniczna Grabia
Spływ okazał się największą spontaniczną wyprawą ostatniego czasu, wzięli w nim udział przedstawiciele trzech klubów kajakowych centralnej polski: Eskapada Częstochowa, Żubr Działoszyn i Amberklub Tomaszów Mazowiecki oraz kajakarze z Łodzi i innych miejscowości. Łącznie na wodzie pływały 23 kajaki jednoosobowe. Jest to niezły wyczyn zważywszy, że pierwszy pomysł o pływaniu Grabią przyszedł trzy dni przed spływem. Do ujścia Grabi do Widawki pozostało nam jeszcze 45km, więc będzie to zapewne kolejną inspiracją do co najmniej dwóch kolejnych spontanicznych dni pływania.
Fotorelacja tutaj



















