Nasze spływy

Opisy naszych klubowych spływów, rozpoczynające się od momentu, kiedy pomyśleliśmy o stronie internetowej.

Złote oko Lu … ciąży

[caption id="attachment_726" align="alignright" width="140"]LuciazaXVI Powietrzno-Desantowy w akcji[/caption]Oj, działo się, działo ... Nauczeni doświadczeniem zapakowaliśmy kajaki dopiero rano, bo to przecież nigdy nie wiadomo ile osób się odliczy. Jest pewna zasadnicza różnica pomiędzy teorią a praktyką. Plany pokrzyżował nam również spływ na Brdzie, ludziom trzeba pomagać, więc część sprzętu pojechała do Bydgoszczy i nagle zrobił się mały problem. Wiadomo jednak, że dobry kajakarz popłynie nawet na dętce od Kamaza, toteż jako rasowi dżentelmeni wyposażyliśmy Wiolę w szklaka. Pomysł przedni, trzeszczało toto na progach i zwałkach, ale szara taśma nie była w użytku. Oprócz szklaka mieliśmy ze sobą kilka równie egzotycznych przedmiotów: szpadel, siekierę, suche drewno na ognisko oraz masę jadła i napoju. Im zimniej, tym więcej energii zabieramy ze sobą. Elegancki wóz przygotowany na każdą pogodę - z tyłu zimówki, z przodu letnie - dowiózł nas w kontrolowanym poślizgu na miejsce kaźni. Z poślizgu wynika nauka - na przyszły raz założymy opony na skos, może siły się zrównoważą, a może i nie... Jest ryzyko, jest zabawa. Były dwie opcje trasy: Rozprza - Kłudzice i dłuższa Rozprza - Włodzimierzów. Jakoś tak się ułożyło, że wybraliśmy dłuższą.

Miejsce: Rozprza - Włodzimierzów
Rzeka: Luciąża Obecni: AA, DC, ŁR, RP, WB
Czas: 21 luty 2009

Życzenia

Gardęga dla Zuchwałych

Na wojnie wygrywa ten kto popełnia najmniej błędów, takim komentarzem kończył się krótki artykuł na temat ubiegłorocznej, naszej wyprawy na rzekę Gardęgę. Ktoś kiedyś napisał, że Gardęga jest jak kubeł zimnej wody wylany na głowę kajakarza, na przebudzenie po zimowym śnie. Przebudzenie jest to gwałtowne, bo kto się nie obudzi, ten legnie pod pierwszym drzewem, które natura rzuciła mu pod kajak. Spływ tą rzeka w wersji ekstremalnej na trasie Szembruk-Rogóźno Zamek (9,7 km) to raczej szaleństwo niż spływ. Pokonanie tego odcinka zajęło w tym roku naszej 5-osobowej ekipie 4,5 godziny, z krótkim postojem i robieniem wielu fotek i filmów. Czas o wiele lepszy i wynik Amber - Gardęga też lepszy niż w ubiegłym roku, ale czy jest sens się tam sprawdzać, to tak naprawdę nie wiem. Gardęga oceniana jest jako najszybsza rzeka na całym Pomorzu.

Cross Maraton Wielka Siła


W dniu 28 marca na rzece Pilicy na odcinku Przedbórz-Sulejów-Tomaszów Maz-Domaniewice odbył się II Cross Maraton WIELKA SIŁA dedykowany dzieciom z autyzmem. 
Imprezę tą organizował Klub Sportowy Amber z Tomaszowa Maz, przy współudziale firmy Kajmar z Sulejowa i OW Przystań - Centrum Sportów Wodnych Tomaszów Mazowiecki
Impreza została objęta patronatem:
Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Kajakarstwa
Burmistrza Sulejowa Wojciecha Ostrowskiego
Starosty Tomaszowskiego Mirosława Kuklińskiego
W organizację imprezy włączyły się również Ratownictwo Wodne Rzeczypospolitej, UM Przedbórz, UM Tomaszów Mazowiecki, UM Nowego Miasta Nad Pilicą, Ośrodek Safari w Domaniewicach, UM Sulejów. 

VIII Królewska Pilica

VIII Królewska Pilica, która przeszła już do historii otwierała kalendarz imprez firmowanych przez nasz klub, PZKaj, PTTK i SITK.
Ostatnie w miarę ciepłe 4 edycje Noworocznych spływów uśpiły naszą czujność i pozwoliły zaplanować zamiast 1-2 to trzy dni pływania, kto bowiem „bogatemu” zabroni? Mimo trudnych warunków pogodowych (momentami -16 °C) udało się przeprowadzić wszystkie 3 etapy spływu i nie byle jakie morsowanie bo temp. wody w Pilicy to 1,2°C.
Wstępem, swego rodzaju biforkiem był czwartkowy, raczej udany kameralny (53 osoby) bal sylwestrowy w Sali kominkowej OW Przystań. Może to dziwne, ale 1 stycznia już o 11:000 dla rozluźnienia zamorsowało w lodowatej Pilicy ok. 20 osób (uwieczniła to nawet TV), a w 36 osób zaliczyliśmy spływ na trasie Smardzewice – Tomaszów. Wszyscy przeżyli, chociaż łatwo nie było bo w tych warunkach pogodowych kabina jest raczej mało wskazana, a niestety była. Krótki odcinek trasy etapu, dobry strój kajakarza i pomocna dłoń przyjaciół-kajakarzy Joli, Gosi i Piotra pozwoliły naszemu koledze na ukończenie spływu w pełnym zdrowiu i umyśle.

Pilica Zachwyca 2011

Klub Sportowy AMBER pragnie zaprosić Państwa na V edycję OSK Pilica - Zachwyca. Impreza odbędzie się w dniach 9-11 września 2011 r.
Rzeka Pilica – jest rzeką z własnym i wyrazistym charakterem.  Nazywana przez poetów „Wisłą Mazowsza”, „Szafirową – licą kapłanką” a nawet „złocistą kochanką”, tworzy wiele malowniczych wysp, rozlewisk i zakoli. Pilica jest jedną z najszybszych nizinnych rzek Europy. Dla przyjeżdżających wcześniej proponujemy znowu bonus, tym razem będzie to spływ największym dopływem Pilicy - Czarną Maleniecką
Okolice Tomaszowa Maz. pełne są różnych, bardzo ciekawych i pięknych atrakcji turystycznych.
Poznajcie je.

Zapraszam do zapoznania się ze szczegółowym programem imprezy.

V Spływ Pilica od Źródeł na Warcie 21-24.03.2013

altTRZY KLUBY-TRZY RZEKI

Sprzymierzone kluby kajakowe Eskapada Częstochowa, Amber Tomaszów , Żubr Działoszyn  mają zaszczyt zaprosić na V edycje Rzek od Źródeł tym razem na dorzecze dolnej Warty

Program spływu :

Relacja z OSK Pilica-Zachwyca

W miniony weekend odbyła się V edycja Ogólnopolskiego Spływu Kajakowego Pilica – Zachwyca im. Doroty Ambroziak, organizowanego przez Klub Sportowy Amber z Tomaszowa Mazowieckiego.
Tegoroczna impreza zgromadziła prawie 200 uczestników, którzy przyjechali nad Pilicę z całej Polski, a także spoza naszego kraju. W tym roku pojawili się min. goście z Giżycka, Sopotu, Gdyni, Poznania, Lublina, Krakowa, Katowic, Warszawy, a nawet z Ukrainy i z Meksyku. Spływowicze pokonali 42 kilometry pilickiego szlaku, na odcinku Tomaszów – Spała – Inowłódz oraz Paskrzyń – Trzy Morgi - Sulejów.

Biało-czerwona parada kajakowa

Biało- czerwona parada kajakowa
11 listopada, dzień tak ważny, ze nawet Google postanowiło go uczcić. Prawdziwe święto Polski, święto Polaków, wolności, niezawisłości i narodowej dumy. Jednak dumę tę Polacy pokazują na wiele, nie zawsze godnych naśladowania sposobów. Nie wiadomo kiedy dzień ten zamienił się w dzień pochodów, przemarszów, manifestacji, nie pamiętam kiedy zaczęłam bacznie śledzić wiadomości, by sprawdzić, ilu aresztowanych i rannych tym razem pochłonęło świętowanie odzyskania niepodległości przez nasze państwo.



 11 listopada, dzień tak dla nas piękny i radosny, że...no właśnie. Gdzie ta radość, gdzie duma, gdzie wdzięczność dla przodków, nauka dla potomków? Gdzie prawdziwe świętowanie? Zastanawiałam się nad tym już jako dziecko i dalej spokoju mi nie daje... Przecież nie jest to smutna data, czarna kartka w kalendarzu i naprawdę możemy, wręcz powinniśmy się cieszyć, że takową posiadamy. Zupełnie czym innym jest chwila zadumy, oddanie czci poległym, pochylenie czoła nad krwawą historią, a czym innym smutek, apatia, cisza i przeświadczenie, że w dniu tak ważnym nie mamy prawa się śmiać.

Nic śmiesznego

[caption id="attachment_780" align="alignright" width="128"]Nic śmiesznegoNic śmiesznego[/caption]Zaczęło się dość optymistycznie, do Warki "na piwo" – hasło przewodnie, wykorzystać wysoki stan wody i w ciągu 11 godzin pokonać 113 km– sprytny plan, zwieńczyć dzieło dobrym trunkiem – bezcenne. Cel wycieczki - ucieczki był prosty przy średniej 10 km na godzinę powinniśmy w Warce być ok. 17:30. Od początku było wiadomo, że musimy gdzieś nadrobić czas, żeby po omacku nie dopływać do mety ( szaro, buro robi się już o 16:30). Wysoka woda miała być naszym sprzymierzeńcem, ale tylko wtedy (tak jak zresztą myślałem) kiedy byłaby w swoim korycie. Co ciekawe przez Polskę z północy na południe przechodził w tym dniu front w postaci nawrotu ostrej zimy. Były obawy i sensu wydawało się, że brak ale jakiś sens gnał nas by płynąć pod prąd wyobraźni. Wszak płynąć kajakiem może każdy, ale nie każdemu dane jest czuć bicie serca. Logistyka wydawała się prosta, w razie czego Heniek znający każdy metr dojazdu nad rzekę, a na trasie spływu co parę kilometrów sporo znajomych Ośrodków i Przystani.

 

Odkryte skarby


Kolejna edycja imprez pod hasłem Skarby znad Pilicy i jej dorzecza, trwająca przez cztery kolejne weekendy maja, została zakończona. O sukcesie przedsięwzięcia świadczy ilość uczestników biorących udział w spływach połączonych ze zwiedzaniem ciekawych miejsc i zabytków, jakie znajdują się na szlaku Pilicy i jej dopływów. Łącznie impreza zgromadziła ponad 300 osób, wśród których byli zarówno Tomaszowianie, jak i goście spoza naszego miasta. Jest coraz większe zapotrzebowanie na tego typu imprezy –mówi Andrzej Ambroziak, organizator wydarzenia, prezes klubu Amber – ludzie cenią swój wolny czas i chcą spędzać go w sposób aktywny i niebanalny, my staramy się im to ułatwić. Przy okazji realizujemy nasze stałe cele i założenia, czyli promowanie szlaku kajakowego Pilicy i jej pięknych dopływów, a także całego regionu ziemi łódzkiej. W trakcie cyklu majowych spływów pokonano odcinek Pilicy od Przedborza do Gapinina, oraz fragmenty szlaków jej dorzecza – Czarna Maleniecka, Luciąża, Wolbórka i Drzewiczka.

Buszujący w zbożu

Buszujący w zbożu- opowieść rodzynka o zdobywaniu rzeki widmo. [caption id="attachment_1173" align="alignright"]Rodzynka na SłomianceRodzynka na Słomiance[/caption]

Na samym początku, słowem wstępu chciałabym zapewnić wszystkich, że Słomianka (bo o tejże mowa) istnieje, wije się malowniczo a od czasu do czasu nawet płynie w niej woda! Woda, no właśnie...bo wszystko zaczęło się od tego, że Panowie bardzo chcąc zmierzyć się z legendą tej rzeki postanowili lekko  zaostrzyć jej wizerunek dodając trochę...wody ze stawu. Jak wymyślili, tak powiedzieli, jak powiedzieli, tak w końcu zrobili i w niedzielny poranek 19 października padło wyczekiwane „Atakujemy Słomiankę!”.
Zebraliśmy wozy bojowe, amunicję i ruszyliśmy. Przejeżdżamy jeden las, pole, drugi las, znowu pole, sklep, kościół po drodze mijamy. Ludzie jakby nigdy nic, odświętnie ubrani, podążają na poranną mszę i nawet do głowy im nie przyjdzie, że dziś jest ten dzień! Wysiadka na moście. Wyskakujemy, rozglądamy się, pół na pół, ciekawość miesza się z trwogą, bo nie wiadomo co czai się poniżej, wychylamy się,  a tam...Patrzymy w lewo, rzeka ginie gdzieś za zakrętem, patrzymy w prawo, nurt na wcześniejszym zakręcie szarpie jak szalony, tylko jakoś tak...wody mu brak. Więc co robimy? Czekamy na tę wielką falę, czekamy, czekamy...aż tu nagle coś się zmienia, jak nie pójdzie waha w górę, jak nie podskoczy! Do wioseł ruszyliśmy, bo okazja może się już nie powtórzyć, bo zdecydowanie lepiej płynąć niż kajak ciągnąć.

Wesoła Sztoła?

W miniony weekend wybraliśmy się na Śląsk, na od dawna reklamowaną przez naszego Prezesa i przyjaciela Marka L. „Tajemniczą Sztołę” oraz pływaną już przez naszych klubowiczów Białą Przemszę. W bonusie, czyli w piątek pojechali sami prezesi i zabrali ze sobą protokolantkę, pozostali dojechali w sobotę. Zakwaterowaliśmy się w Ośrodku Rybaczówka, nad Jeziorem Pogoria. Jak zwykle plan był ambitny, o 10 na wodzie, więc szybkie śniadanko i już o 10:30 kajaki były na busie. Jedenaście sztuk na dachu to chyba nowy rekord. Ludzie na nas jakoś dziwnie patrzyli, chyba myśleli, że w pobliżu jakaś nowa Ikea powstała. O 11 w Bukownie przywitała nas całkiem górsko zapowiadająca się rzeka Sztoła. Szybko zeszliśmy na wodę, część grupy pokonała początkowe prożki, część schodziła za nimi. Reszta spływu zgodnie z opisem Marka, który podzielił rzekę na trzy etapy, co by się nawet zgadzało:

Drzewiczka wiosenna

[caption id="attachment_748" align="alignright" width="140"]Talibowie w DrzewicyTalibowie w Drzewicy[/caption]Długo obiecana wyprawa klubowa na Drzewiczkę stała się faktem. Tak jak wcześniej pisałem warto na nią zabrać przyjaciół i taką grupę czwartego maja udało nam się zmontować. I chociaż nie wszyscy mogli, bo był to dzień roboczy, popłynęliśmy najpiękniejszym dopływem Pilicy od Drzewicy do Odrzywołu ( 16 km).
Tym razem wszyscy zasiedli w kajakach dwójkach typu Vista i Rando co było dla nas pewnym eksperymentem na tej rzece. Poza pierwszymi metrami zaraz za mostem i ruinami zamku - gdzie zawsze szoruje się po dnie - okazało się, że nie tylko jedynkami można tutaj pływać i wyprawę należy uznać za bardzo udaną. Meandrująca sosnowymi borami rzeka zadziwiła następnych kajakarzy i wszyscy obiecali tu wrócić najpóźniej jesienią.

OMPIK 2016 Regulamin i Formularz zgłoszeniowy

 

OMPIK logo

Treść regulamin w formacie PDF TUTAJ

Formularz zgłoszeniowy TUTAJ

 

REGULAMIN

V Otwarte Mistrzostwa Instruktorów Kajakarstwa

OMPIK Drzewica 2016

23–25 września 2016 r.

I. Termin i miejsce

23–25 września 2016 r., Drzewica, teren Ludowego Klubu Kajakowego Drzewica oraz Ośrodka Sportu i Rekreacji

II. Organizatorzy

Morsy

Nasze spływy