Nasze spływy

Opisy naszych klubowych spływów, rozpoczynające się od momentu, kiedy pomyśleliśmy o stronie internetowej.

Przepis na udany weekend

 

W miniony weekend odbyła się VI edycja imprezy pod hasłem Noc  Świętojańska w Kajaku.alt Organizator spływu K.S. Amber zaplanował tegoroczną imprezę na 3 dni.  Miłośnicy kajakowania przepłynęli odcinek rzeki Luciąży od Kłudzic do Barkowic, oraz fragment szlaku Pilicy na trasie Trzy Morgi - Sulejów. Uwieńczeniem imprezy był wieczorny spływ z pochodniami, w trakcie którego zapłonęło na rzece ognisko.  Jak co roku, spływowiczów gorąco witano brawami i owacjami z mostu w Sulejowie. Kajakarze natomiast odśpiewali na powitanie hymn Nocy Świętojańskiej – „Wiła wianki”.
Tydzień wcześniej Klub Amber zachęcał do aktywnego wypoczynku organizując IV Ogólnopolski Rajd Kajakowo – Rowerowy, w którym wzięło udział ponad 80 osób. W planie tegorocznego Rajdu był przejazd rowerami i zwiedzanie Tomaszowskiej Okrąglicy, czyli ,m. in. podziemnej trasy turystycznej Groty Nagórzyckie, zagrody żubrów, Skansenu rzeki Pilicy, Rezerwatu Niebieskie Źródła.  Trasa kajakowa wiodła natomiast szlakiem Pilicy od Smardzewic przez Tomaszów i Spałę do Inowłodza.

Czarna Włoszczowska – opis

Czarna Włoszczowska, Brzozówka, to prawy dopływ Pilicy o długości 47,5 km i pow. dorzecza 637 km2. Płynie przez Wzgórza Łopuszańskie i Pasmo Przedborsko-Małogoskie do Niecki Włoszczowskiej. Źródła na wysokości 260 m n.p.m. koło wsi Sarbice-Rogaczów na południe od Radoszyc na zachodnim krańcu Płaskowyżu Suchedniowskiego. Uchodzi do Pilicy na wysokości około 201 m n.p.m. obok wsi Ciemiętniki w 226,8 km biegu tej rzeki. Dolina Czarnej Włoszczowskiej odznacza się dużym zróżnicowaniem form rzeźby i typów krajobrazu. Największe dopływy: Czarna Struga i Chotówka, zwana także Białą (oba lewe). Ważniejsze miejscowości nad Czarną Wł.: Żeleźnica i Komorniki.

OMPIK 2016 Regulamin i Formularz zgłoszeniowy

 

OMPIK logo

Treść regulamin w formacie PDF TUTAJ

Formularz zgłoszeniowy TUTAJ

 

REGULAMIN

V Otwarte Mistrzostwa Instruktorów Kajakarstwa

OMPIK Drzewica 2016

23–25 września 2016 r.

I. Termin i miejsce

23–25 września 2016 r., Drzewica, teren Ludowego Klubu Kajakowego Drzewica oraz Ośrodka Sportu i Rekreacji

II. Organizatorzy

Pilica coraz bardziej zachwyca !

 

altWminiony weekend odbyła się VI edycja Ogólnopolskiego Spływu Kajakowego Pilica – Zachwyca im. Doroty Ambroziak organizowanego przez Klub Sportowy Amber z Tomaszowa Mazowieckiego. W tegorocznej imprezie wzięło udział 182 uczestników, którzy przyjechali nad Pilicę z całej Polski. W tym roku pojawili się min., goście z Gdyni, Olsztyna, Poznania, Płocka, Lublina, Krakowa, Katowic, Warszawy, Warki, Radomia i Radomska, a najliczniej reprezentowana była Częstochowa i klub Eskapada.

Góry…

„Pójdźcie do nas wy, którzy w dolinach cierpicie…”

    Relację z wyprawy w góry rozpoczynam powyższą parafrazą Tetmajera, której sens powiódł nas wspólnie na szlaki, na których mieliśmy szukać sił, aby żyć, aby być, być jeszcze lepiej, jeszcze mocniej i jeszcze więcej.

Z gór każdy powraca odmieniony, niezależnie od tego czy znalazł to, czego szukał. Nieokreślona moc tkwiąca w górach, sprawia, że zdają się one wołać: „Pójdźcie do nas wy, którzy w dolinach cierpicie…”, pozostawiając jednocześnie wieczny niedosyt i niespełnienie.
    Decyzja o wyjeźdze padła dość spontanicznie i w trudnych dla nas wszystkich okolicznościach. Śmierć Dorotki wzbudziła ogromny żal i cierpienie, zwłaszcza dla Jej najbliższych. Solid aryzując się w bólu, nie potrafiąc jednak pomóc, możemy tylko być, po prostu być, żałując, że tylko tyle możemy dać.

Podsumowanie akcji „Czysta i bezpieczna Pilica od źródeł do ujścia”

Dzięki samorządom zmienił się krajobraz polskich miast, miasteczek, wsi. Rzeka Pilica i jej Dorzecze to szlak wielu możliwości, dlatego też na przestrzeni ostatnich lat...

Ultramaraton z Nurtem Niepodległości „Pilica, rzeka która łączy”

II Ultramaraton Z Nurtem Niepodległości "Pilica, rzeka która łączy" Tomaszów Mazowiecki - Warka 119 km. Serdecznie zapraszamy, na drugą już edycję Ultramaratonu na rzece...

Biesy i Czady

Przechadzając się po solińskim bazarku, pełnym mniejszych i większych aniołków, dusiołków, dzwoneczków, kubeczków, etc., udało mi się dostrzec kolorową okładkę książki Andrzeja Potockiego o intrygującym tytule „Księga legend i opowieści bieszczadzkich.” Oczywiście, jako, że przyjęłam wówczas funkcję przeciętnego, zamulonego turysty, zakupiłam drewniane i metalowe cacuszka dla rodzinki, pomijając inspirujący tytuł, który nie dawał mi jednak spokoju. Po powrocie do domu postanowiłam dotrzeć chociażby do fragmentów lektury. Tym sposobem odkryłam szokującą i niemalże druzgocącą ciekawostkę. Otóż, według legend i podań W BIESZCZADACH NIE MA ANIOŁÓW! Znając życie, to wszyscy coś wiedzieli i nikt mi nie powiedział…

VII Noc Świętojańska w Kajaku 2014

                       

logo VII Noc Świętojanska w Kajaku

Impreza z Informatora Kajakarza 2014 poz 73,

Wersja PDFKarta zgłoszenia

Organizator KS AMBER

 

Komitet organizacyjny:

Komandor                               Marcin Suszka ITiR PZKaj St III nr 2481

                                               tel 502 94 11 22 msuszka@wp.pl

Biuro spływu                           Aneta Cyniak, Jolanta Suszka

Pilot początkowy                     Dariusz Cyniak

Pilot końcowy                         Piotr Kaczmarek, Rafał Grabowski 

Wesoła Sztoła?

W miniony weekend wybraliśmy się na Śląsk, na od dawna reklamowaną przez naszego Prezesa i przyjaciela Marka L. „Tajemniczą Sztołę” oraz pływaną już przez naszych klubowiczów Białą Przemszę. W bonusie, czyli w piątek pojechali sami prezesi i zabrali ze sobą protokolantkę, pozostali dojechali w sobotę. Zakwaterowaliśmy się w Ośrodku Rybaczówka, nad Jeziorem Pogoria. Jak zwykle plan był ambitny, o 10 na wodzie, więc szybkie śniadanko i już o 10:30 kajaki były na busie. Jedenaście sztuk na dachu to chyba nowy rekord. Ludzie na nas jakoś dziwnie patrzyli, chyba myśleli, że w pobliżu jakaś nowa Ikea powstała. O 11 w Bukownie przywitała nas całkiem górsko zapowiadająca się rzeka Sztoła. Szybko zeszliśmy na wodę, część grupy pokonała początkowe prożki, część schodziła za nimi. Reszta spływu zgodnie z opisem Marka, który podzielił rzekę na trzy etapy, co by się nawet zgadzało:

A Rawka wody niesie, etc.

Rawka stała się naszą szkoleniówką, a że jak to Marzenna mówi "wody cały czas niesie" , więc pyknęliśmy sobie w sobotę Raweczkę. Oj poniosła ona trochę naszych świeżaków, były trzy kabiny, ale kto z nas nie popełniał kiedyś, jakiś tam błędów. Rawka na trasie Ruda - Bolimowska Wieś zastąpiła zimową porą naszą ulubioną rzekę Czarną Maleniecką (obecnie wody w niej nie ma jak w 99 % rzek w Polsce). Odcinek ten bez względu na różne opinie, opisy szlaków, wydawnictwa jest jednym z najtrudniejszych i najciekawszych na całej długości rzeki. Do mostu w Budach Grabskich trzeba trochę powalczyć na zwałkach, których na tym odcinku nie brakuje. Później wpływa się w magicznie meandrującą agrafkowo Rawkę, ze skarpowymi po prawej stronie brzegami. Wydaje się, że  dopłynięcie do Zalewu Joachimów Mogiły jest momentem, tymczasem płyniemy i płyniemy raz przybliżając się, a raz oddalając od celu. Od tzw. przeze mnie mostu powalonych drzew jest  co najmniej godzina niezłego dymania (czyt. wiosłowania) więc po 3 kabinach naszych juniorów, podejmuję jedynie słuszną decyzję o wcześniejszym zakończeniu spływu przy Zalewie.

RAWKA – made in heaven

Rawka to nie tylko wijąca się rzeka, która płynie w dolinie wciętej w podłoże, to przede wszystkim Rezerwat i otaczająca go niezwykła kraina, zjawisko na Mazowszu odosobnione. Jeżeli mówimy o cudach świata, a wśród nich o Magii Mazur, to spokojnie Rawkę wraz z dorzeczem możemy kwalifikować do daru Niebios. Wraz z doliną i dopływami jest jednym z najcenniejszych elementów przyrody w tej części Polski. Naturalny bieg koryta rzecznego o licznych meandrach i starorzeczach, odnogi, wyspy i wysepki, występowanie skarpowych brzegów, porośniętych krzewami i drzewami oraz zwarty kompleks Puszczy Bolimowskiej – czynią z samej rzeki i jej okolic malowniczy krajobraz.
Być może ten urok, który przed nami w tym roku roztoczyła jest silniejszy, bo płynęliśmy nie wczesną wiosną, czy późną jesienią, ale po raz pierwszy w pięknej, soczystej wrześniowej zieleni i październikowych kolorach. Być może dlatego, że przyjęliśmy w końcu zaproszenie od Marzenny i rozłożyliśmy się tam u niej obozem – ratunkowym ona kołem. A tak przy okazji dzięki Ci Marzenno za wspaniałe nas przyjęcie i za gorące posiłki jak u mamusi. Postaramy się nie nadwyrężać Twojej gościnności, co byś nas jeszcze w ogóle chciała widzieć.

Złota Polska Jesień

Z
ima zaczęła się na dobre, a my żyjemy jeszcze wspomnieniami o pięknej polskiej jesieni. Staraliśmy się jak najpełniej wykorzystać czas tej,  nie zawsze przecież urokliwej pory roku. Najbardziej wyrazistą jesień można zobaczyć przez pryzmat cudownych górskich krajobrazów, dlatego też, już w ubiegłym roku postanowiliśmy szukać jesiennych fascynacji w Pieninach, mając nadzieję, że takie wyprawy zostaną klubową tradycją. Można więc śmiało stwierdzić, że w tym roku tradycji stało się zadość, ponieważ 30 członków i przyjaciół klubu Amber spakowało walizki i ruszyło na podboje górskich szlaków, tych pieszych i tych wodnych. Scenariusz powtórzony został z zeszłego roku, baza w Krościenku, spływ Dunajcem i Białką Tatrzańską, wejście na Trzy Korony, Sokolicę, Czertezik, Lubań.

Morsy

Nasze spływy