Morsy

Najmłodsza, lecz najszybciej rozwijająca się sekcja klubu Amber. Zwolennicy ekstremalnego  pływania w zimnej wodzie. Podobno temperatura wody powyżej +5 stopni to już za gorąco. W odróżnieniu od kajakarstwa sekcja działa sezonowo.

Tresta Mors Piknik 2011

Nic dodać nic ująć. Na początku stycznia 2009 roku Darek morsując wtedy jeszcze sam, nawet przez sekundę nie pomyślał, że dwa lata później kilkadziesiąt...

VIII MZM Mielno 2011

1312 morsów weszło w niedzielę w Mielnie do Bałtyku. Na VIII Międzynarodowy Zlot wybrała się również grupa 36 osób, naszych morsów, która godnie reprezentowała ziemię Tomaszowską. Miłośnicy lodowatych kąpieli zjeżdżali się do Mielna z całej Polski, Czech, Danii, Niemiec i Ukrainy by zakończyć Zlot niedzielną kąpielą. W piątek Mielno przywitało nas sztormową, jakże odmienną pogodą niż w ubiegłym roku, kiedy w prawdziwie polarnych warunkach biliśmy rekord Guinessa. W sobotę natomiast, piękna pogoda pozwoliła niektórym na długie spacery plażą, aż do Sarbinowa, a innym oglądać wschód słońca nad J.Jamno. Przez cały Zlot trwały różne konkursy, morsy mogły łączyć się w "pary", a wieść gminna niesie, że na czas i w czasie zlotu udzielono ponad 50 ślubów, w tym jedna pani postanowiła związać się z dwoma panami. Nasi, czyli Iza z Konradem wygrali nawet pobyt weekendowy w Spa w Mielnie.

                                                    {youtube}ovgRsUQKw0M{/youtube}

Morsowanie – zdrowe czy….

[caption id="attachment_816" align="alignright" width="128"]Po co nam EgiptPo co nam Egipt[/caption]Morsowanie to krótkotrwałe zanurzanie organizmu w zimnej wodzie, mające na celu pobudzenie go do reakcji obronnej, w wyniku której nabierasz odporności. Kąpiel w zimnej wodzie w okresie zimowym jest ekstremalnym sportem, z licznymi fanami na całym świecie. Dostępne badania wskazują, że najlepsze efekty osiągają ludzie zażywający kąpieli regularnie, ponieważ organizm dopasowuje wtedy swój metabolizm.

Zaproszenie morsów

Tomaszowskie Morsy zapraszają 24 października (w niedzielę) o godz. 11:00 na Przystań w Tomaszowie wszystkich swoich członków i sympatyków na inaugurację sezonu....

Rekord pobity – sukces Zlotu Morsów !!!

Nadeszła wreszcie długo wyczekiwana przez wszystkich informacja z biura „Guinness World Records”, iż: uczestnicy VII-go Międzynarodowego Zlotu Morsów ustanowili...

Zakończenie sezonu 2009/2010

Z głębokim żalem zawiadamiamy że 11 kwietnia(niedziela) o godz. 11.00 na przystani nastąpi uroczyste zakończenie morsowania w sezonie 2009/2010, po kąpieli ...

Mielno jest The Best

         Fotorelacja z Mielna
[caption id="attachment_773" align="alignright" width="140"]Tyle po nich pozostałoTyle po nich pozostało[/caption]Mielno jest niewątpliwie ładnym miejscem na szlaku letnich wędrówek, ale zimą wydaje się odległe, niedostępne i niepotrzebne. I tak zapewne każdy, zdrowy obywatel pomyśli, ale się myli, ponieważ do tej nadmorskiej wioski przyjechało w ostatni weekend kilka tysięcy ludzi z ponad 200 miejscowości polskich oraz z Czech i Niemiec. Na VII MZM do Mielna pojechała  też po raz pierwszy 20 osobowa reprezentacja morsów z Tomaszowa. Miała być to lajtowa, rodzinna wyprawa, ale pokonanie ponad 500 km tak w jedną jak i w drugą stronę należało do mało bezpiecznych. Niestety w tych dniach przetoczył się przez Polskę kolejny atak zimy, a że trasę do Mielna mogliśmy pokonać tylko drogą lądową, więc 3 autka osobowe i 1 bus ruszyły w piątek przed siebie na zachód „ ku słońcu”. Uciążliwą drogę wyznaczały nam i uprzyjemniały mijane kolejno rzeki. Od pewnego czasu  naszym zboczeniem zawodowym (czytaj: sportowo-kajakowym) jest zwalnianie na każdym moście, sprawdzanie stanu wody w rzekach i możliwości spływu. I tak mijaliśmy Mrogę, Ner, Teleszynę, Wartę 4 razy (na A2, w Poznaniu i Obornikach), Wełnę za Obornikami,  Noteć za Chodzieżą, Gwdę w Pile i za Piłą, Radew już pod Koszalinem i w końcu przyszedł czas na nie rzekę, a morze. Niektórzy, zamiast delektować się nie tylko ciepełkiem w Willi Rafa, poszli mimo zmierzchu przywitać się z morzem i sprawdzić dosłownie stan wody. Niestety plaża mieleńska była jeszcze nie przygotowana na przyjęcie gości, granica brzegowa niewiadoma, hałd śniegu ilość nie zliczona i było „hałdujudu”, dzień dobry i „bonżur” - nasi zaliczyli pierwsze morsowanie wpadając po pas w śniegowo – wodną breję.

Czas na Bałtyk

[caption id="attachment_769" align="alignright" width="140"]Wspomnienie lata[/caption]20 morsów będzie reprezentować Tomaszów Mazowiecki na VII Międzynarodowym Zlocie Morsów w Mielnie. Przed naszymi morsami jeszcze kąpiel w niedzielę w Pilicy, albo w przeręblu J.Sulejowskiego i hajda w drogę nad zimowe morze.
Kąpiel w Bałtyku o tej porze roku dla nich wszystkich będzie nowym doświadczeniem. Od 2004 roku w Mielnie organizowane są międzynarodowe Zloty Morsów. Jest to impreza jedyna w kraju i na świecie z tak licznym udziałem miłośników zimowych kąpieli. W pierwszym Zlocie brały udział 122 osoby, a w ostatnim 1164 osoby. Organizatorzy spodziewają się, że liczba morsów w tym roku może być jeszcze większa. Zlot Morsów to nie tylko wspólna kąpiel w lodowatym Bałtyku, ale także okazja do zabawy i odrobiny rywalizacji między morsami z różnych zakątków świata.

Mors, a sprawa powiatowa

[caption id="attachment_732" align="alignright" width="140"]Znowu się zaczyna...... and Oscar goes to ...[/caption]To się narobiło... Na stronach Powiatu Tomaszowskiego napisano, co następuje: "Od pięciu lat przy tomaszowskim Klubie Sportowym „Amber”, której prezesem jest Andrzej Ambroziak, działa sekcja morsów. W tym roku grupa liczy dziesięcioro wielbicieli zimnych kąpieli (w tym jedna dziewczyna). Spotykają się co niedziela o godzinie 11.00 na przystani Ośrodka Sportu i Rekreacji. Rozpoczynają krótką rozgrzewką, by zaraz po niej śmiało wejść do lodowatej wody. W niedzielę, 22 listopada 2009 roku, temperatura wody wynosiła zaledwie 4 stopnie. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że jest zdecydowanie za ciepło. Przy niższych temperaturach jest lepsza zabawa. Im niższa, tym lepsza. Narzekali także na brak śniegu, którym po wyjściu z wody mogliby się natrzeć. Jak twierdzą, zimowe kąpiele pomagają zahartować ciało, które staje się odporne na wszelkie choroby. Na brzegu, ubrani w kurtki, czapki i szaliki, wyczynom morsów przyglądali się zebrani licznie kibice.
Jakże obojętnie przejść obok tak serdecznego zaproszenia. Mam zamiar w najbliższą niedzielę dołączyć do morsów ( o ile tego zapału nie ostudzi wcześniej zimny prysznic)".

Morsy -rozpoczęcie sezonu

8 listopada (w niedzielę) o godz. 11:00 na Przystani w Tomaszowie sekcja morsów przy klubie sportowym "Amber" zainaugurowała sezon 2009/2010. Nasza rzeka zaskoczyła nas dosyć...

Parcie na szkło

[caption id="attachment_738" align="alignright" width="140"]Brzemię sławyBrzemię sławy[/caption]Telewizja odwiedziła ostatnio nasze piękne miasto powiatowe z okazji odbywającego się z komicznymi przerwami procesu byłego na szczęście posła Ł., oskarżonego jak mniemam całkowicie niesłusznie w sprawie tzw. "seksafery". Reklama nielicha, dobrze więc się stało, że również morsy mają parcie na szkło. Aby przebić popularnością byłego, przepraszam za wyrażenie, posła Ł. ojciec-założyciel  sekcji morsów poświęcił nawet swego jedynego syna. Nie dość, że naraził go na katar z powikłaniami, to jeszcze wydał na pastwę drapieżnych mass mediów. Pytania były tendencyjne, ale chłopak sobie nieźle poradził:

{youtube}y3jX7OEO3Dc{/youtube}

Ponieważ robi się późno i geniusz, iskra bogów, niestety mnie opuścił (w domyśle: kiedyś był ) - zapraszam do obejrzenia zdjęć na następnej stronie.

Morsokrólik

[caption id="attachment_732" align="alignright" width="140"]W kupie cieplej[/caption]Dostałem dziś do przejrzenia płytę ze zdjęciami. Wiedząc, co przedstawiają  przezornie przed włączeniem komputera założyłem sweter, czapkę i wełniane skarpetki,  rozpaliłem w kominku. Widzom o słabszych nerwach i większej wrażliwości doradzam to samo, bo naprawdę zimno się robi. Gromada straceńców, ludzi w różnym wieku, płci obojga znów poprawiała sobie krążenie i ogólne samopoczucie w lodowatym nurcie zimowej Pilicy. Kilka lat temu Jasiu zaczynał sam, dziś kąpało się nie mniej niż siedem osób.Tempo mnożenia się uczestników zimowego szaleństwa iście królicze, morsokrólicze raczej. Można mieć pewność, że takie poranki weszły już na stałe do sobotniego zwyczaju, a przy okazji gromadzą coraz większe rzesze publiczności. Drodzy Państwo: przystań, niedziela, godz. 11.00. Wstęp wolny.

Miłość ci wszystko wybaczy

[caption id="attachment_728" align="alignright" width="140"]morsyPara romantyczno- reumatyczna[/caption]Zaczęło się niespodziewanie i właściwie nikt już nie pamięta kiedy i dlaczego - Jasiu postanowił sobie popływać. Nie byłoby w tym nic dziwnego, jako zwierzęta wodne wychowane nad Pilicą pływaliśmy w każdej wolnej chwili ... ale raczej latem. Prawdopodobnie kryzys wieku średniego dopadł kolegę parę lat wcześniej niż mnie. Kiedy po kilku sezonach samotność zaczęła doskwierać, dziwnym zrządzeniem losu znalazło się grono rozsądnych inaczej, którzy dołączyli do tej masochistycznej rozrywki. Co niezwykle interesujące głównym winowajcą poszerzenia grupy stała się kobieta, która dowiedziawszy się o ekstrawaganckim hobby kolegi zapragnęła sama spróbować, a na domiar złego pociągnęła za sobą człowieka wiernego 'na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie'. Wulgaryzując nieco: wzięła i zaciągnęła go do ... wody. Zimą. Na mrozie. Ciekawość, co będzie dalej. Rada starszych z dużym zainteresowaniem będzie śledzić rozwój sytuacji, ale ty się kolego dobrze zastanów, póki czas... kobieca fantazja jest jak kosmos, nie dość, że nieograniczona, to jeszcze się rozszerza.

Morsy

Nasze spływy