alt

alt

Na ostatnim morsowaniu Tomaszowskie morsy miały możliwość i okazje wykazać swoją aktywność przed obliczem oka kamery termowizyjnej.

Na początek trochę teorii.

Termowizja to technika pozwalająca na obserwacje obiektów przy pomocy specjalnej kamery rejestrującej promieniowanie podczerwone (promieniowanie cieplne) czyli takie które nie jest widoczne ludzkim okiem a które emitują wszystkie obiekty o temperaturze powyżej zera bezwzględnego. Obraz tego promieniowania jest zapisywany w postaci kolorowych punktów (pikseli) których każda barwa odpowiada określonej temperaturze. Z reguły czym kolor jest jaśniejszy tym obiekt jest cieplejszy.

I właśnie taką technikę postanowiliśmy wykorzystać, aby pokazać jak zimna woda wpływa na nasz organizm. Wykonano kilka zdjęć podczas rozgrzewki przed morsowaniem. Zdjęcia te ukazały rozgrzane ciała morsów gdzie temperatura ich skóry oscylowała w granicach 20-25ºC. Tuż  przed zanurzeniem i ochłodzeniem mroźnym powietrzem, którego temperatura tego dnia wynosiła -8ºC, temperatura skóry spadła do 9ºC. Podczas zanurzenia w nurtach Pilicy o temperaturze 0,3ºC, ciało zaczęło się stopniowo ochładzać. Organizm zabierał krew do głównych narządów wewnętrznych aby chronić je przed wychłodzeniem. Ukrwienie skóry redukuje się momentalnie, serce bije dużo szybciej i przestawia się na stres wywołany zimnem. I to niektóre osoby odczuwają poprzez ucisk w klatce piersiowej. W drugiej fazie zaczyna się już proces tracenie ciepła. Obie te fazy trwają od 3 do 5 minut i nie wywołują negatywnych konsekwencji. Dopiero w trzeciej fazie dochodzi do wyczerpywania się zasobów ciepła. Niestety kamera termowizyjna nie jest w stanie zarejestrować tych zmian, które zazwyczaj dzieją się poniżej linii wody. Ale po wyjściu z wody rozpoczyna się prawdziwy spektakl barw. Na zdjęciach można zobaczyć jak bardzo organizm uległ wychodzeniu. Temperatura skóry spadła do około 2ºC i zaraz po wyjściu spadała jeszcze bardziej nawet do 0ºC. A spowodowane to było mroźnym powietrzem (-8ºC) i zredukowanym ukrwieniem skóry. Dalej następował proces ponownego ukrwienia skóry i jej powolnego rozgrzewania. U morsów objawia się to normalnie widocznym bardzo czerwonym kolorem skóry. W tym momencie potrzebna jest ponowna rozgrzewka, aby pomóc wrócić organizmowi do normalnej temperatury. Na kolejnych zdjęciach widać jak temperatura ciała stopniowo wzrasta. Obserwując zdjęcia termowizyjne można zauważyć wszystkie te zmiany. Dokładnie widać linie zanurzenia się morsów w wodzie i czy mors zanurzał ramiona, ręce czy tylko nogi. U osób które pływały wpław widać wychłodzenie skóry niemalże na całym organizmie.

Dla wyjaśnienia, na niektórych zdjęciach można zauważyć, że temperatura otoczenia, oraz wody i śniegu albo błyszczących elementów jest absurdalnie niska. Spowodowane jest to faktem, że powierzchnie te odbijają bardzo małe promieniowanie podczerwone nieba, przez to wydają się bardzo zimne.

Wszystkie zdjęcia w widmie widzialnym i podczerwonym można zobaczyć w TYM albumie.

Bardzo dziękujemy firmie MBL Poland za użyczenie kamery termowizyjnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here